Jaką czekoladę wybrać w ciąży a jakie unikać?
Przed porodem,  Styl życia

Czekolada w ciąży – jaką wybrać?

Dobra czekolada powinna mieć minimum składników i maksimum kakao. Wiesz o tym, prawda? Taka czekolada to prawdziwy super food, jest źródłem magnezu, potasu i przede wszystkim przyjemności. Nie musisz rezygnować z niej w ciąży, wręcz przeciwnie! Dobrą czekoladę kupisz już za około 10 zł, trzeba jednak uważnie przeczytać skład produktu.

Jakościowa czekolada, nie musi być bardzo droga.

Któż nie lubi czekolady, ręka do góry…. nie ma chętnych? Przyznam, że absolutnie mnie to nie dziwi, co więcej jako dietetyk uważam również, że nie ma nic złego w jedzeniu kilku kostek jakościowej czekolady dziennie, jeżeli oczywiście potrafimy odróżnić prawdziwą wartościową czekoladę od produktu czekoladopodobnego. 

Idealny skład to;

1. miazga kakaowa,

2. tłuszcz kakaowy

3. ewentualnie kakao o obniżonej zawartości tłuszczu

4. suszone, liofilizowane owoców (zamiast cukru, lub jego naprawdę minimalna ilość) naturalna wanilia Bourbon, ziarna kakaowca lub orzechy

5. Masa kakaowa minimum: 90%-80%

Wybieraj tylko wartościowe czekolady z minimalnie 80% zawartością masy kakaowej – zdjęcie Pixabay.

Kolejność składników jest ważna, jeżeli na pierwszym miejscu widzisz cukier, polecam odłożyć tę tabliczkę. Zawsze jednak odrobina dodatku cukru będzie lepsza niż sztuczne słodziki, które moim zdaniem powodują więcej szkód niż pożytku. O tym jednak powinnam napisać oddzielny post. Jeżeli decydujesz się na czekoladę bez dodatku cukru, wybierz ksylitol, erytrol lub naturalną stewię (jeżeli nie przeszkadza Ci jej wyraźny smak).

Pamiętam, że na potrzeby zdrowia dziecka, będąc w ciąży zrezygnowałam z napojów pobudzających. Mam na myśli kawę, herbatę i zieloną matche. Celowo zostawiłam sobie jednak odrobinę pobudzającej słodyczy, jaką była prawdziwa czekolada lub naturalne kakao w proszku.

Możesz też zrobić domowe tabliczki czekolady, których skład Cię nie zaskoczy – Pixabay

Jakie czekolady unikać ?

Uwaga na emulgator E476. Jest to związek chemiczny, półsyntetyczny emulgator i stabilizator otrzymywany z poliglicerolu i oleju rycynowego. Stosowany jest głównie w przemyśle spożywczym do szybszego, łatwiejszego i trwalszego mieszania i łączenia składników. Pozwala zaoszczędzić na kosztach produkcji oraz ilości masy kakaowej w czekoladzie. Emulgator ten znajdziesz w tańszych czekoladach: mlecznych, gorzkich z nadzieniem i słodyczach na bazie kakao. Od kilku lat widnieje na każdym produkcie firmy Wedel, która szczyci się mianem najchętniej kupowanej czekolady wśród Polaków.

Emulgator E476 niebezpieczny w ciąży

Kraje takie jak USA, Japonia i Australii zakazały dodawania przez producentów emulgatora E476. Dlaczego? Podczas badań na nieszczęsnych zwierzętach, zaobserwowano u nich znaczne powiększenie wątroby i nerek.

Zwolennicy E476 twierdzą, że u ludzi nie stwierdzono skutków ubocznych.

Przeciwnicy E476 wskazują z kolei na brak badań w zakresie wpływu E476 na ludzkie organizmy oraz odradzają częste spożywanie zwłaszcza wśród kobiet w ciąży. Jak zdefiniujemy „częste spożycie” zależy od nas, zwróćmy jednak uwagę na fakty, świadczące o tym, że spożywanie polirycynooleinianu poliglicerolu może wiązać się z ryzykiem zaburzenia funkcjonowania, a nawet trwałego uszkodzenia wątroby i nerek.

Nie podejmowałabym tego ryzyka, a już na pewno nie w trakcie ciąży.

Informacja o szkodliwości E476 oraz stwierdzenie, że częste spożywanie produktów z tym dodatkiem NIE JEST WSKAZANE jeszcze w I połowie 2013 r. obecne były na stronie internetowej Federacji Konsumentów. Później z niewiadomych przyczyn z niej zniknęły. Przypadek czy interwencja koncernów?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *